JUPI!!!!!!!!!!!!!Niom i już po chrzcie-nie wiem jak innym ale mi się podobało. Stwierdzam iż był zajebisty! W ogóle fajny klimacik stworzyli. Marek był debeściarskim żołnierzem-kaleką, Jadzia super kołysała bioderkami i w ogóle,no i Guzio – ten to pobił wszystkich!!! Takiego romantica zagrał, że Weronika nie mogła się mu oprzeć hehe;-)))!Ach no i dziewczyny miały super ten pierwszy układ taneczny (a Mała wypadła super w roli kasjerki hehe). Tak a jeśli chodzi o nas, to wydaje mi się że spisaliśmy się na medal:-)!Było śmiechowato- chłopcy nawet nauczyli się obierać ziemniaki, Kasia O. Dobrze dawała sobie radę z naoliwianiem czołgu, Tomek miał okazję sobie postrzelać, Kasia P. przeszła metamorfozę i wcieliła w M. Monroe (czy jak to tam się pisze),Duli i Marek musieli odpowiadać na pytania typu „z czego składa się łyżka” , tylko nie pamiętam co obił Artur, Kuciap i Konrad- oproocz obiadu dla wojska hehe!! No a ja i Ola, też miałyśmy bekę. Musiałyśmy robić pompki i tańczyłyśmy hahaahahaha-nie wiem jak ty, ale ja dygałam że mi obcas pójdzie! Ach i jakie smaczne zakąski nam przygotowali...Popitka też była niezła.... Na koniec złożyliśmy uroczystą przysięgę (ale tutaj to już w ogóle, jakie my głupoty musieliśmy powtarzać hehe) i dostaliśmy po „szaliku” z napisem „KWIDZYN SLO” , bardzo sympatyczny gest :-)! A wam jak podobał się chrzest??? PS Mieliśmy zajebiście przyozdobione głowy:-))))))))!!!!!!!!!!!!!! PPS Wieczorek spedziłam całkiem sympatycznie, natomiast w nocy po „paru” telefonach o mało nie miałam big problemów w domu, ale wyszłam z opresji cała i zdrowa!!! piciucha 2003-11-16 12:17:47 skomentuj (6) |
|
|||||||